rozdział 4
gdy tak zaczynała się starzeć, wzięła różaniec i zaczęła się modlić. Wróciła do normalnego stanu.
- Coś ty zrobiła - wypytywała ją zjawa.

- Pomodliłam się.
Zaczynała zasypiać... Nie było upiora, znaków i złych snów... A Krzyś się męczył, nie pomyślał o modlitwie... Słyszał śmiech, a że nie był zmęczony to nie pomyślał o pyskowaniu. Tylko się bał... bał że nie przeżyje. I stało się poleciała jego łza. Nie zniusł tego i pobiegł do Róży.
- Ty sobie słodko śpisz, a ja się męczę!
- Pomódl się
Krzyś zrobił dziwną minę-
- Nie mam czasu
- Dlatego Bóg nie ma czasu dla Ciebie. Idź z tond. Dobranoc
Krzyś wyszedł. Zobaczył upiora który niusł nuż. Zbliżał się do niego i słyszał : śmierć ci!
- Coś ty zrobiła - wypytywała ją zjawa.
- Pomodliłam się.
Zaczynała zasypiać... Nie było upiora, znaków i złych snów... A Krzyś się męczył, nie pomyślał o modlitwie... Słyszał śmiech, a że nie był zmęczony to nie pomyślał o pyskowaniu. Tylko się bał... bał że nie przeżyje. I stało się poleciała jego łza. Nie zniusł tego i pobiegł do Róży.
- Ty sobie słodko śpisz, a ja się męczę!
- Pomódl się
Krzyś zrobił dziwną minę-
- Nie mam czasu
- Dlatego Bóg nie ma czasu dla Ciebie. Idź z tond. Dobranoc
Krzyś wyszedł. Zobaczył upiora który niusł nuż. Zbliżał się do niego i słyszał : śmierć ci!
Tagi:
Róża modlitwa zjawy
09.02.2012 o godz. 09:21


