Wspomnienie

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

usuwam mojego bloga
Tagi: koniec
25.02.2012 o godz. 13:26
gdy tak zaczynała się starzeć, wzięła różaniec i zaczęła się modlić. Wróciła do normalnego stanu.
- Coś ty zrobiła - wypytywała ją zjawa.

- Pomodliłam się.
Zaczynała zasypiać... Nie było upiora, znaków i złych snów... A Krzyś się męczył, nie pomyślał o modlitwie... Słyszał śmiech, a że nie był zmęczony to nie pomyślał o pyskowaniu. Tylko się bał... bał że nie przeżyje. I stało się poleciała jego łza. Nie zniusł tego i pobiegł do Róży.
- Ty sobie słodko śpisz, a ja się męczę!
- Pomódl się
Krzyś zrobił dziwną minę-
- Nie mam czasu
- Dlatego Bóg nie ma czasu dla Ciebie. Idź z tond. Dobranoc
Krzyś wyszedł. Zobaczył upiora który niusł nuż. Zbliżał się do niego i słyszał : śmierć ci!
09.02.2012 o godz. 09:21

Rozdział 3 :
- ha ha ha - przez pokój dobiegał przeraźliwy śmiech.
Róża chwyciła zasłony, a Krzyś parapetu.
- Nie, nie to nie możliwe!- krzyczała rozpalona Róża. Wyszarpała się, ale Krzyś był zatopiony w podłodze, do pasa.
- Uciekaj!
- Nie - odpowiedziała przestraszona Róża i podała Krzysiowi rękę. Wyciągnęła go. Wybiegli do salonu i schowali się za kanapę.
- Mówię ci Jagienko po raz setny, Krzysiu jej coś naopowiadał. Fakt że jest jedna z nawiedzanych ale...
- ... Ona ma już swój czas! Nie rozumiesz? Ona... trzeba ją chronić jak i Krzysia!
- Dobrze, dobrze. A co z Ewą?
Jagienka posmutniała.
- Nie wiem. Skąd miała bym wiedzieć? - Odpowiedziała i odeszła - Co wy tutaj robicie?.- Jagienka ledwo spytała , a dzieci już nie było. Róża weszła do pokoju i zaczynała zasypiać. Usłyszała kroki, chodził jakiś ludek ubrany jak książe, ale chodzi tyłem do Róży. Spogląda na niego, on się odwraca i... nie da się opisać jak się czuła Róża, jaki strach w niej szalał, gdy upiór z białą twarzą się odwrócił.
Miał na twarzy jedynie jeszcze czarne plamy.
- Ha ha ha ha! - usłyszała Róża. Znowu upiorna piosnka.
mogła byś uratować ich, lecz śmierć Ci....

- Mam ciebie, dość! I czemu się tak głupio chichrasz? Chce spać dobranoc! - odpowiedziała zła Róża. Nie wiedziała jak się boi. Nie wiedziała z kim zadziera. Wiedziała że... chce spać.
- Tyyyyyyyyyyyyyy!
- Ja! Ja chce spać!
- Śmierć Ci!
Upiór zaczął czarować i ... Róża zaczeła... robić się starsza... Znowu pojawił się znak




07.02.2012 o godz. 11:24

Rozdział 2 :
- Różo! Co się dzieje?- Spytała zdyszana pani Jagienka. Zapaliła światło i w tym momencię lalka upadła.
- Różyczko! Proszę! Co się dzieje? - Spytała ponownie pani Jagienka.
- Ja, lalka, żyła, śpiewała - mówiła, płacząc Róża.
- Co ty też? Krzysiu ci coś naopowiadał?- spytał. Róża podniosła się i pobiegła do Krzysia.
- Krzysiu, lalka mnie zaatakowała! Wiem że to dziwnie brzmi! Ale...
- ... Wiem! Też to mam. Uważaj,lecz...
- ...Tak, tak, ale co mam zrobić?
Krzyś zrobił minę ,, TO CHCIAŁEM POWIEDZIEĆ''
- Oł wybacz.
- Noto jest dziesiątka. Ja, Ty, twoja koleżanka Marta i Jurek.
Usłyszeli upiorną muzykę.
- Ale to czwurka i co mają ze sobą wspólnego?
Krzyś wziął ją za rękę i zaciągną ją do przebieralni. Słuchaj nie wiem kto jest uwięziony, ale będą cię nękać jawy i sny które mogą ci coś robić. Słuchaj była jeszcze Kamila, ale została tam zaciągnięta i zaginęła. I trzeba znaleść resztę. A później trzeba ich zgromadzić na cmetarz i... dalej nie wiem.- Przerwało mu śmiech hieny. Wyszli i coś zaczęło ciągnąć ich do podziemia...
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Byłam kilka godzin na imprezie, a pomiędzy minutami napisania jednego i drugiego miałam ćwiczyć więc przepraszam za błedy ortograficzne. Dzięki!
06.02.2012 o godz. 21:36

WSPOMNIENIE
rozdział 1 :
Róża, patrząc w stecz... Kobieta z małym dzieckiem na rękach ucieka w deszcz przed... zjawą. Puka do drzwi.
- Opiekuj się nią. - Powiedziała do szczupłej, wysokiej i młodej pani. Koło niej był pan.
- Dobrze, powodzenia!- powiedziała blondynka, gdy pani znikła w cieniu nocy.
- Trzeba ją chronić, Jagienko weźmy ją do salonu.
- Marcinie, ale jak się nazywa?
- Róża. - odpowiedział i podał jej butelkę z mlekiem.
A teraz Róża ma jedenaście lat...
- Andrzej! puszczaj mój pamiętnik!- Darła się Róża.
- Bo co? Piszesz tam o swoim kochaśu?- Krzykną siedmioletni malec.
- AAA!!!- Krzyczała dwóletnia Ala.
Jedynie zimną krew zachował... Krzyś. 14- letni Krzyś.
Róża wydarła z rąk Andrzeja pamiętnik i pobiegła do swojego pokoju. Dziewczyna położyła się na łóżku, spojrzała na zegar, pod nim była półka, a na niej lalka.
- Co się gapisz?- Spytała się z gniewem w głosie lalki i rzuciła w nią plastikową piłką. Lalka spadła.
- Tyyyyyyy... - Róża usłyszała głos. Odwróciła się do lalki. Ona wstała i zaczęła się śmiać. W jej oczach pojawił się znak, krzyż.
- AAA!!!!!! Czego ode mnie chcesz?
- Mogła byś ich uratować lecz śmierć Ci,
A życie powróci mi,
Jest was dziesięć a z dnia na dzień jest was coraz mniej!
Płacz i nigdy się nie śmiej!
Buuuuuj się mniiiiiiieeee i zmrrokuuuu
Podeszła do krzyczącej Róży i...
------------------------------------------------------------
Dzięki wszystkim którzy to czytają i polecam blog prawdy, kiedy duchy nadchodzą... Pozdrawiam


06.02.2012 o godz. 20:05
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 2 godziny 51 minut
  • Napisanych notek: 5
  • Komentował: 3 razy
  • Zebranych komentarzy: 0
  • Ostatni wpis: 25.02.12, 13:26
  • Wpis średnio co: 36 dni
  • Profil odwiedzono: 584 razy
  • Ilość avatarów: 0
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 5
  • Ostatnie logowanie: 25.02.12, 13:25
  • Ostatnio odwiedzili: LOVelcia, PlOtEcZkA, Prawda, Niedzisiejsza